Blog o architekturze i nieruchomościach

Norman Foster

6Sir Norman Foster to jeden z czołowych architektów współczesnej architektury. Zakres jego działań jest niezwykle szeroki; od projektów mebli, domów mieszkalnych, poprzez magazyny i budynki przemysłowe, aż do wielkich przedsięwzięć jak wieżowce czy lotniska. Niedawno zajął się nawet projektem luksusowego jachtu. Pracownia architektoniczna której jest założycielem, Foster and Partners, ma swoje filie w kilkudziesięciu miejscach na świecie i przoduje w ilości realizowanych projektów. Nie sposób wymienić wszystkie wspaniałe dzieła Fostera, oto te najbardziej rozpoznawalne: Wielki Dziedziniec British Museum w Londynie, budynek Commerzbanku we Frankfurcie (do niedawna najwyższy wieżowiec Europy), lotnisko w Hongkongu, ratusz londyński. Foster zajmował się również przebudowami: Reichstagu w Berlinie, lotniska Stansted w Londynie oraz stadionu Wembley. Mimo ponad 70 lat, angielski architekt nie zamierza przechodzić na emeryturę i wciąż stara się zadziwiać świat swoim niepowtarzalnym talentem i obranym przed laty stylem. Renzo Piano, Frank Gehry oraz Richard Rogers to trzej architekci, których projekty na zawsze zmieniły postrzeganie architektury. Najstarszy z nich, Gehry, zaskoczył świat swoim Muzeum Guggenheima w Bilbao, wykorzystując niekonwencjonalną, silnie powyginaną formę oraz nietypowe połączenia materiałów. Taki niezwykle „płynny” i ekspresyjny styl jest doskonale rozpoznawalną wizytówką jego projektów. Pozostali dwaj, Piano i Rogers, prawdziwą karierę rozpoczęli od współpracy ze sobą i budowy centrum Georges Pimpodou w Paryżu. Budynek ten do dziś szokuje swoim wyglądem, ponieważ wszelkie rury, przewody elektryczne i kable zostały umieszczone na zewnątrz. Architekci wkrótce zakończyli współpracę, jednak nie przeszkodziło to w rozwoju ich talentów. Piano zasłynął budową największego wówczas na świecie lotniska Kansai w Osace, stadionu w Bari we Włoszech czy niesamowitego Centrum Kanaków w Nowej Kaledonii. Rogers zaś zapoczątkował zupełnie nowy nurt w budowie biurowców projektując siedzibę firmy Lloyd’s w Londynie. W swojej działalności zwraca szczególną uwagę na aspekty ekologiczne, element niezwykle istotny we współczesnym budownictwie. Łatwo zauważyć, że wśród czołowych światowych architektów wyraźnie brakuje kobiet. Zaha Hadid stara się ten trend odmienić. Jej podejście do architektury jest dosyć nietypowe. Słynie z tego, że nie używa komputera, zaś jej projekty są bardziej futurystycznymi obrazami, niż szczegółowymi planami. Podobnie jak u Normana Fostera, jej działalność nie ogranicza się do budynków. Długi czas zajmowała się meblami, wnętrzami, ostatnio projektuje nawet buty. Jest również nauczycielem akademickim, aktualnie w Yale i Wiedniu. Jako pierwsza kobieta została nagrodzona prestiżową nagrodą Pritzkera, swoistym Noblem w dziedzinie architektury. Prawie wszystkie dzieła Zahy Hadid to zamówienia publiczne, najważniejsze z nich to: stacja kolejowa w Strasburgu we Francji, skocznia narciarska Berg Isel w Innsbrucku oraz Muzeum Sztuki Współczesnej w Cincinnati. Mimo swojego pochodzenia ze skrajnie patriarchalnego, irackiego społeczeństwa, Zaha Hadid udowadnia, że architektura to nie tylko męska domena, i że również kobiety świetnie sobie radzą w tej dziedzinie.

Szybka rozbudowa Chicago

18Empire State Building to chyba najsławniejszy do dziś budynek na świecie. Jako pierwszy przekroczył on barierę 300 metrów wysokości i przez dłuższy czas „patrzył” na cały świat z góry jako lider. Dopiero po ponad 20 latach budynek ten został zdetronizowany. W 1974 roku w Chicago powstał nowy super wieżowiec Sears Tower. Liczył on wysokość 443 metrów, która to później za sprawą anteny wzrosła do 475 metrów. Ostatnio również do walki dołączyły się kraje dalekowschodnie, tzw. tygrysy. Należą do nich Hongkong, Malezja, Singapur oraz Korea Południowa. W 1996 roku w Malezji zbudowano kolejny wieżowiec, który pobił rekord wysokości. Są to właściwie dwa bliźniacze budynki Petronas Twin Towers, które łączy pomost mniej więcej w połowie wysokości. Wysokość tego kompleksu dwóch budynków to 452 metry i to bez żadnej anteny. Walka o prym trwa do dnia dzisiejszego. Kto wie w którym momencie pojawi się kolejny super wieżowiec, który pobije dotychczasowe rekordy. Współczesna technologia pozwala na naprawdę wiele. Po udanym projekcie z 1883 roku budynku towarzystwa ubezpieczeniowego, który miał jedenaście pięter rozpoczęła się bardzo szybka ekspansja architektoniczna miasta Chicago. Już 3 lata później w okresie 1886-1887 dwaj architekci Martin Roche oraz William Holabird zastosowali taką szkieletową konstrukcję przy budowaniu gmachu Tacoma Building. W roku 1889 powstał pierwszy dom towarowy Leitera i niewiele później, bo tylko rok, zbudowano bliźniaczy budynek, który należał do tej samej firmy. Zapotrzebowanie na budynki tego typu stawało się z roku na rok coraz to większe i napędzało motor rozbudowy miasta przez wielkie drapacze chmur. W latach 1890-1894 powstało jedno z najwspanialszych i największych dzieł jakimi pochwalić się mogą tamtejsi architekci. Był to ponad 100 metrowy budynek Reliance Building, który liczył aż 15 pięter. Twórcy tego budynki zmienili wtedy nieco konstrukcję typowy dla tamtego okresu drapaczy chmur. Zastąpili oni bardzo ciężką, kamienna fasadę kolejną konstrukcją kratową. Konstrukcja ta miała na całej swojej powierzchni jednakowej wielkości otwory na okna. Ściany tego budynku pozbawione były różnych elementów ozdobnych, które stanowiły podział kondygnacyjny. Tak właśnie narodziła się konstrukcja drapaczy chmur, które znamy do dziś. Od zarania dziejów to drewno oraz kamień były materiałami powszechnie stosowanymi do budowy wszelkiego rodzaju budynków. Jednak już w połowie wieku XIX architekci nieustannie szukali alternatywy dla tych materiałów. Powód tego był dość prosty. W tamtych czasach drewno stawało się coraz droższe i zniechęcało do budowanie wielkich obiektów. Kamień natomiast był bardzo trudny w transporcie oraz późniejszej obróbce. Miasta miały coraz bardziej ciasną zabudowę, a przecież budynki drewniane to ogromne ryzyko pożaru, które przy takiej zabudowie może mieć katastrofalne skutki. Oczywiście była już stosowana wtedy cegła i to dość powszechnie. Cegła jednak uniemożliwiała budowanie bardzo wysokich obiektów. Gmach, która miał kilka pięter wymagał już szkieletu stabilizującego całą konstrukcję. Pojawienie się żeliwo znacznie zrewolucjonizowało architekturę. Początkowo budowano z nich ogromne mosty. Niewiele później zaczęto je wykorzystywać do budowy szkieletów wielkich hal produkcyjnych. Kiedy to w roku 1880 upowszechniły się windy elektryczne rozpoczęła się ogromna rewolucja. Żeliwo i windy dały architektom możliwość stawiania bardzo wysokich obiektów.

Epoka drapaczy chmur

16Amerykańskie miasto Chicago to dla bardzo wielu prekursor współczesnych drapaczy chmur. To właśnie tam zaczęły pojawiać się pierwsze tego typu budynki i to w bardzo szybkim czasie. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy był ogromny pożar jaki nawiedził to miasto w roku 1871. Wtedy to budowniczowie i architekci zrozumieli, że należy tworzyć budynki z dużo bardziej ogniotrwałych niż drewno materiałów. I tak w 1883 roku powstał tam pierwszy wieżowiec, który miał jedenaście pięter. Jego szkieletowa konstrukcja została zaprojektowana przez architekta Williama Jenneya Le Barona. Był to budynek stworzony dla towarzystwa ubezpieczeniowego, którego najważniejszym elementem była żelazna kratownica. Jej zadaniem było dźwiganie całej bryły budynku. Poszczególne elementy tej kratownicy były łączone w miejscach najbardziej narażonych na obciążenia za pomocą nitów oraz blach węzłowych. Wszystkie wolne przestrzenia kratownicy zostały wypełnione cegłami i szkłem co doprowadziło do stworzenia ścian i elewacji całego budynku. Od tego właśnie momentu budynki z kratownicami stały się niezwykle popularne na całym świecie. „Drapacz chmur” to pojęcie, które określało wysokie budynki już pod koniec wieku XIX. Tak naprawdę jednak ich epoka rozpoczęła się nieco później. Za taką datę początkową przyjmuje się rok 1913 kiedy to w Nowym Jorku wzniesiono budynek liczący sobie aż 264 metry wysokości. Woolworth Building był przez prawie 20 lat najwyższym na świecie wieżowcem. Oczywiście wieża Eiffla była wyższa, jedna trudno zaliczać ją jako budynek użytkowy. W 1929 roku pojawił się projekt mający na celu pobić rekord wysokości tamtego wieżowca. I tak już w roku 1931 powstał, znany chyba każdemu, Empire State Building w Nowym Jorku. Budynek ten mierzy 381 metrów wysokości, a jego podstawa zajmuje prawie hektar powierzchni. Niewiele później na dachu tego budynku został umieszczony masz radiowo telewizyjny, który zwiększył jego wysokość do 448 metrów. Przez wielu jednak ta wysokość nie była uznawana. Ciekawostką jest fakt, że budynek ten powstał zaledwie w 8 miesięcy, a przy jego budowanie pracowało tylko około 250 ludzi. To naprawdę świetny wynik jak na tamte czasy.

Drapacze

17Idea wznoszenia bardzo wysokich budowli narodziła się na Bliskim Wschodzie i to już w okresie starożytności. Takim pierwszym drapaczem chmur miała być wieża Babel, dzięki której to ludzie mieli sięgnąć nieba. Wieża taka oczywiście nigdy nie powstała, jednak do pierwszych bardzo wysokich budynków można zaliczyć piramidy i zigguraty. Oczywiście ich przeznaczenie nie ma kompletnie nic wspólnego z rolą jaką pełnią współczesne wieżowce. Niemniej jednak architekci od bardzo dawna marzyli o wybudowaniu czegoś ogromnego. Wieżowce jakie znamy dziś zaczęły wyrastać w miastach około połowy wieku XIX. Istnieją 3 powody, które doprowadziły to takiego stanu rzeczy. Po pierwsze rosły ceny działek pod zabudowę w dużych miastach, a wieżowiec zajmuje przecież mało miejsca zapewniając jednocześnie ogromną przestrzeń. Drugim powodem jest ciasna miejska zabudowa, która uniemożliwia budowanie rozległych budynków. W tamtym okresie upowszechniły się również takie materiały budowlane jak stal i beton. Pozwoliło to architektom na realizowanie ich wspaniałych i ambitnych projektów. Dziś drapacze chmur to standard w największych miastach świata. Początkowo do budowy konstrukcji szkieletowych gmachów bardzo wysokich budynków używano żeliwa, które było dość ciężkie. Zaczął pojawiać się więc żelbeton, jednak problemem okazało się wypełnianie betonem jego wąskich i pionowych form. Nie mógł on więc jeszcze do końca zastąpić stali. Innowacją konstrukcji oparty na żelbetonie były tzw. słupy uzwojone Armanda Considera. Znacznie ułatwiły one wznoszenie bardzo wysokich budynków. Również styl projektowanych wieżowców zaczynał mieć zupełnie nowe tendencje. Architekci starali się za wszelką cenę połączyć tradycyjne formy architektury z nowoczesną konstrukcją drapaczy chmur, co naprawdę nie jest łatwe. Konstrukcja wielkich budynków bardzo ogranicza możliwość upiększania ich elewacji. Przykładem właśnie takiego budynku, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością, jest Wainwright w Saint Louis, który powstał w 1890 roku. Takie łączenie stylów utrzymywało się dość długo. W 1922 roku ogłoszony został konkurs na projekt budynku redakcji pisma „Chicago Tribune”. Zwycięzcą został projekt architektoniczny Raymonda Hooda, który to nadał wieży budynku gotycki wygląd. Tendencja ta z biegiem czasu zaczęła jednak zamierać śmiercią naturalną.